Wybierz format pliku, który chcesz pobrać

"Przygoda pana Trapsa" (1965) - sztuka telewizyjna

Dodano: 2018-10-06

Wyświetleń: 56754

Czas trwania: 01:17:29

Podstawowe formaty

Dodatkowe formaty

Opis materiału "Przygoda pana Trapsa" (1965) - sztuka telewizyjna


                  "Przygoda pana Trapsa"  (1965) - spektakl Teatru TV. Reż. Konrad Swinarski. Adaptacja dramatu psychologicznego Friedricha Dürrenmatta pt. "Kraksa" z 1956 roku.
http://www.filmpolski.pl/fp/index.php?film=523877

__
Drugi kanał: https://www.youtube.com/c/AnnaKowalskaI                

Komentarze


Adam Kowalczyk
Czemu nie urządzamy sobie ze znajomymi podobnych zabaw? Popisowy spektakl. Bardini jeszcze bardziej spektakularną rolę obrońcy odegra kilka lat później w "Sprawie Gorgonowej"
zebrzec
Śpieszmy się kochać teatr telewizji. Tak szybko go usuwają na mocy praw autorskich z YT... Lepiej obejrzeć będzie choćby w drugi dzień świąt koncert, jak to mówi szef TVP ekscelencji Martyniuka...:( gore...
Stanisław Petroff
Zakończenie bez związku z oryginałem. Inny Teatr Tv: Jesienny Wieczór Szulkina z Fronczewskim i Benoitem, trzyma się do końca fatalizmu Durrenmata.
fumator 708
Stanisław Zaczyk - doskonały aktor, świetny był w filmie "Czekam w Monte Carlo". Ech......
Morus kot
Podziwiam oczywiście aktorstwo, ale przede wszystkim scenografię - w tamtych czasach, PRL-u połowy l. 60., to absolutne mistrzostwo
Pawel Banaszak
Arcydzielo .
vodan
Szescioro ktorow o sredniej wieku 80 lat, jeden pokoj, a sto razy lepsze niz obecne Avengersy.
Waldemar Sobkowiak
Radzę wszystkim zgrywać na dysk, bo lada moment cenzura zdejmie!!!Dwa lata nie było mnie w kraju i połowa zakładek, które sobie wtedy porobiłem ,już nie działa.YT nie śpi!!!Pozdr.
Waldemar Sobkowiak
Co za koncert gry aktorskiej!!!Balsam dla oczu i uszu. Perfekcja w każdym calu! No i genialnie napisana sztuka. Tak napisaną rolę to przypuszczam, że sam bym nie najgorzej zagrał. Bo tu jest trudno coś spieprzyć.Pozdr.
Waldemar Sobkowiak
Kurczę Blade! Co film, to inna głośność!!! Jeden jest tak cicho, że trzeba zgłośnić na maxa, a w następnym - jak nie ryknie!!!I nie są to pretensje do Pani Ani!!! Zastanawiam się, czemu programiści z Microsoftu nie wpadli na pomysł, żeby wbudować w Windows opcję normalizacji poziomu dźwięku! Ustawiłoby się jeden poziom, a program sam by dopasowywał głośność!!! Nie umiem programować, ale myślę, że byłoby to dziecinnie proste. A może ktoś wie o takim programie? A jak nie ma, to może ktoś napisze - nie powinno to być więcej niż kilkanaście linijek kodu! Przydałby się!! Chętnie bym zapłacił za takie coś.Pozdr.