Uwaga! Prowadzimy prace serwisowe. Mogą wystąpić problemy z działaniem strony, dlatego prosimy o niekupowanie kont premium.

Wybierz format pliku, który chcesz pobrać

Meksykańska wojna narkotykowa

Dodano: 2018-02-26

Wyświetleń: 559077

Czas trwania: 52:14

Podstawowe formaty

Dodatkowe formaty

Opis materiału Meksykańska wojna narkotykowa


                                  

Komentarze


An Sary
To w głównej mierze wina rządów. Ta ich duuuma he. Nie zalegalizujemy bo to by świadczyło o naszej przegranej, o naszym poddaniu się. Taa a ludzie giną. Ważna przede wszystkim jest ich duma. Ludzie zalegalizujcie zioło!!!!!! Wszędzie na całym świecie bo nie jest szkodliwe a przez wasze kretynizmy ludzie giną i dzieciaki siedzą w więzieniach !!!!
Tomek Domek
Wiesz gdzie jest el chapo tak wiem ale nie chce mi sie mówić 🤔🤣🤣
Daniell 69
i oni się dziwią czemu są tzw. trzecim krajem bida tam piszczy wolna amerykanka gangsta ma tam raj na ziemi a reszta w dupie i koło się zamyka
Oko Wielu
Niezly mexyk
Robert Michalak
Guzmán se ocultó de la justicia por más de 13 años. 22 de febrero de 2014 alrededor 6:40 "El Chapo" fue capturado cerca de la ciudad de Mazatlán por oficiales de la Armada de México, con la ayuda de la DEA y el USMS. Fue encarcelado en el Centro Federal de Readaptación Social No. 1 "La Palma" cerca de Toluki, donde ya estaba en los años 1993-1995. El 11 de julio de 2015, escapó de la prisión a través de un túnel hecho por sus socios. Fue detenido nuevamente el 8 de enero de 2016 en la ciudad de Los Mochis, Sinaloa, por soldados de la marina. El 19 de enero de 2017, fue extraditado a los Estados Unidos. El 14 de noviembre de 2018, su juicio comenzó en Nueva York. El 17 de julio de 2019, un tribunal de los Estados Unidos lo sentenció a cadena perpetua sin posibilidad de libertad condicional. El 16 de julio de 2019, un tribunal de Brooklyn condenó a Guzmán a cadena perpetua más treinta años sin libertad condicional. También se ordenó la confiscación de bienes por 12,6 mil millones. dólares
Rudolf Holletzek
Komu służą nasi władcy? ZACHOWAJ ARTYKUŁPOLEĆ ZNAJOMYM Skrajna degrengolada dzisiejszego Zachodu stanowi główną przyczynę jego gwałtownego upadku. Struktury władzy dzierżonej przez osobników, których jedynym miejscem powinien być zakład penitencjarny lub psychiatryczny, rozchodzą się po prostu w szwach. Casus Jeffreya Epsteina, naczelnego sutenera globalistycznych elit odsłonił kolejne elementy ich modus vivendi. Ten agent Mossadu specjalizował się w handlu i stręczycielstwie młodych dziewczynek w wieku od 13 do 18 lat. Skupował je od gojów w Stanach i Europie. W swych licznych posiadłościach oraz na pokładzie prywatnego samolotu-burdelu, zwanego Lolita Express, utrzymywał znaczne ich stadka. Na przestrzeni lat dziewczynki wyrastały i opuszczały hodowlę Epsteina, a wraz z tym pikantne szczegóły działalności tego „finansisty – miliardera”. Materiał dowodowy gromadził się też w formie nagrań i zdjęć służb specjalnych różnych krajów. Do publicznej wiadomości dochodziły informacje o najmożniejszych tego świata i ich preferencjach obyczajowych. Dostępne są w Internecie zdjęcia Clintona w damskim stroju czy księcia Andrew w otoczeniu ponętnych dziewczynek. Również prezydent Donald Trump zawdzięcza swą obecną małżonkę Epsteinowi, który mu ją zaoferował. Nie wdając się w dalsze szczegóły działalności Epsteina, należy tylko stwierdzić, że rozmiar materiału dowodowego związanego z globalistycznymi elitami jest tak wielki, że spowodowało to konieczność popełnienia na nim samobójstwa w celi nowojorskiego aresztu. Jak podkreślają niezależni obserwatorzy: „powiesił się on na papierze toaletowym”. Jednakowoż materiał, który już ujrzał światło dzienne, ukazuje szokujący stopień deprawacji elit. Do kompletu ich znanych już zbrodni i łajdactw w wymiarze politycznym, gospodarczym i militarnych, dochodzą jeszcze obyczajowe. Truizmem jest stwierdzenie, że zachodnie społeczeństwa w znacznym stopniu kroczą śladami swych przywódców (dotyczy to także III RP). W przeciwnym bowiem wypadku nie dopuściłyby do takiego stanu, przy którym biblijna Sodoma i Gomora jawią się nam jak niewinne przedszkola. Skrajna degrengolada dzisiejszego Zachodu stanowi główną przyczynę jego gwałtownego upadku. Struktury władzy dzierżonej przez osobników, których jedynym miejscem powinien być zakład penitencjarny lub psychiatryczny, rozchodzą się po prostu w szwach. Najnowszą demonstracją tego trendu, jest niedawna wypowiedz zboczeńca (samo zadeklarowanego homoseksualisty) Macrona, zainstalowanego przez Rotszylda na stanowisku „prezydenta francji”. Wyciągnął on z szuflady koncepcję „Europy od Lizbony do Władywostoku”, a z nią potrzebę współpracy z Rosją w celu uratowania Unii przed konkurencją Chin i USA! Wygląda na to, że Rotszyld nie poinformował swego wychowanka o fakcie wejścia Ameryki w ostatnie stadium upadku, a UE w końcowy etap rozpadu pod naporem mas dzikich „emigrantów” (najeźdźców), których to sam Macron, wraz z Merkel sprowadzają do Europy. Zapewne „prezydent francji” nie wie też o silnym sojuszu Rosji i Chin wymierzonym w Zachód w ogólności, a Amerykę w szczególności. Nie lepiej wygląda sytuacja przywódcza w USA. Już w trakcie prezydentury Obamy zaczął się rozpad jej federalnych struktur. Nie uwidaczniało się to na zewnątrz, gdyż Obama był wystarczająco inteligentny, by maskować swoją „bezwładzę”. Prymitywny spekulant nieruchomości Trump nie jest w stanie tego ukryć. Obecnie w USA funkcjonują trzy ośrodki władzy: Biały Dom, Parlament (Kongres i Senat), oraz organizacje siłowe (Pentagon i różnorakie służby specjalne). Również wewnątrz wspomnianych ośrodków władzy toczą się walki poszczególnych instytucji i nieformalnych koterii. Wiedzą o tym wszyscy poważni przywódcy niezależnych państw. Na niedawnej konferencji prasowej, rzeczniczka rosyjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Maria Zacharowa, bez ogródek z przekąsem oświadczyła, że Ameryka spodziewa się wypełniana jej poleceń przez inne państwa. „My jako suwerenne państwo nie zamierzamy temu się podporządkować, tym bardziej, że waszyngtońskie polecenia zmieniają się diametralnie z dnia na dzień, w zależności od tego kto je artykułuje”. Nikt ze światowych przywódców nie traktuje poważnie Trumpa, który „rządzi za pomocą tweetów”. Przy czym ich treść zmienia się diametralnie w zależności od tego, który z jego „doradców” w danym momencie znajduje się przy „prezydencie”, lub jakie to polecenie przywiózł właśnie z Izraela jego zięć Jared Kushner. Tu w charakterze dygresji pragnę nadmienić, że wspomniany Jared pochodzi z rodziny białoruskich żydów, którą od niemieckiej eksterminacji uratowali lokalni poczciwi Słowianie. Jak to trzeba dobrze się zastanowić komu się ratuje życie! Władcy III RP osiągnęli już taki stopień skundlenia, że czołgają się dosłownie u stóp swych zagranicznych pryncypałów. W takiej pozycji trudno jest podnieść wzrok, by przekonać się, komu tak naprawdę zlizuje się pył z butów. Stąd też wynika ich uwielbienie „prezydenta’ Trumpa, którego „decyzje”, maja taką samą moc sprawczą, jak pisany przeze mnie w tej chwili artykuł. Wypowiedzi tego lub innych błaznów światowej polityki analizowane są w Polsce z nabożnym skupieniem. Na ich podstawie tworzone są przez „polityków” (także tych z kanapowej opozycji) genialne strategie polityczne na następne polskie milenium. Każdy może sobie sam wykoncypować, jakie konsekwencje niesie to za sobą dla państwa i narodu! Zresztą być może, władcy nasi nie dbają w ogóle o to komu liżą stopy. Najważniejsze dla nich jest to, że uzyskują dzięki tej czynności wymierne korzyści dla siebie
Mr C
El Ćjapo
zbyszko223
Czytała Krystyna Czobowna
Maciej Nowak
myslałem ze to Podlasie
Hubert Z
Ten dokoment kojarzy mi sie z filmem "Sicario" z Emily Blunt.