Wybierz format pliku, który chcesz pobrać

KALLOS ALGAE, nowa wcierka, odżywka GAIA

Dodano: 2015-11-15

Wyświetleń: 10998

Czas trwania: 12:28

Podstawowe formaty

Dodatkowe formaty

Opis materiału KALLOS ALGAE, nowa wcierka, odżywka GAIA


                  ► http://wwwlosy.pl/odzywka-gaia/
► http://wwwlosy.pl/wcierka-herba-vita/
↓ ↓ ↓ ↓



We wpisach znajdziecie moje opinie na temat produktów: bezsilikonowej odżywki GAIA BALSAMO FAMIGLIA oraz wcierki HERBA VITA. Znajdziecie tam też składy produktów. 



___________________________________________________________________________________________



Odżywka GAIA BALSAMO FAMIGLIA upolowana została przeze mnie w TESCO w Budapeszcie. Lubię testować dziwne włosowe produkty, dlatego bez zastanowienia wrzuciłam do koszyka tę wielką butlę, szczególnie biorąc pod uwagę cenę: niecałe 8zł za 1000ml!

Butla odżywki GAIA ma pojemność 1000ml, porządne opakowanie, z którego bez problemu można wydobyć produkt, oraz wygodną nakrętkę. Przypomina mi nieco opakowania dostępnych w Polsce odżywek Hegron. Na opakowaniu podobieństwa do Hegronu się nie kończą. GAILA BALSAMO FAMIGLIA nie zawiera w składzie silikonów, a skład odżywki predysponuje ją do wykorzystania jako odżywka myjąca, do wykorzystania zamiast szamponu, lub do emulgowania oleju.

___________________________________________________________________________________________



Wcierkę HERBA VITA zakupiłam w drogerii DM w Budapeszcie, w cenie około 700HUF, czyli mniej niż 10zł. Wcierka jest wyprodukowana przez węgierską firmę Stella, a jej pojemność to 125ml. Opakowanie jest genialne w swojej prostocie: posiada nakrętkę, która po przekręceniu otwiera się i umożliwia precyzyjną aplikację. Spokojnie można byłoby aplikować wcierkę w ten sposób, jednak ja i tak wolę sposób ze strzykawką. Nabierając odpowiednią ilość strzykawką, nie zużyjemy więcej, niż to potrzebne, a ilość 5ml powinna w zupełności wystarczyć na całą głowę.

Na opakowaniu znajdziecie opis w języku angielskim, który przytoczę już po moim tłumaczeniu: „Dzięki zawartości unikalnych składników: piroktonu olaminy (octopirox), olejku z drzewa herbacianego z Nowej Zelandii, oraz ekstraktu z wierzby białej, produkt ogranicza rozwój drożdżaków oraz bakterii powodujących łupież. Regularnie używany, produkt redukuje łupież i ilość martwego naskórka. Produkt posiada właściwości antybakteryjne, nie podrażnia skalpu. Może być stosowany przy łojotoku”.


___________________________________________________________________________________________



Kontakt ze mną: http://wwwlosy.pl/kontakt/ // [email protected]
Zajrzyjcie też na http://facebook.com/napieknewlosy i na Insta http://instagram.com/napieknewlosy                

Komentarze


Beata Migdal
tez tak mam z dymem,.a juz smród z nikotyny ktory roztacza ktos nieopodal,masakra,uff
Beata Migdal
chyba tez ja ostatnio zamówiłam..tą wcierkę, kallosa algowego mam,fajny jest a odzywki nie znam
Helena xxx
co uważasz o wcierkach robionych domowo z ziół?
Joanna Joanna
Też nie sprawdził mi się na włosach. Takie średnie odżywki zawsze zużywam do depilacji nóg i rąk. O niebo lepsze od pianek do depilacji.
Wiktoria Chmielowska
Masz ciężkie włosy:p
a ł
Twój kanał bardzo wspiera moje włosomaniactwo. Dziękuję. 😘
magda
polecam koka na skarpetke 😊
Justyna Trojanowska - Juras
Co codzisz o ojeku Khadi ? czy jest recenzja na blogu ?
Anna Trzcinska
"Wyglądałam jeszcze gorzej niż zazwyczaj"- uwielbiam Cię :-). Co do koka to ja kupuję gumki z hebe-takie duże przypominające frotki olbrzymki. Robię kucyka na czubku glowy, zawijam wokół kucyka i przypinam spinkami żabkami. Wypełniacze dają wg mnie brzydki efekt i są dobre do cienkich włosów.
Carolina Szcześniak
Testowałam Kallosa Algowego i powiem, że mam zupełnie odwrotną opinię :D U mnie, na włosach średnio lub niskoporowatych (ciągle się zastanawiam, jakie w końcu są!) i falowanych działa cuda, włosy są jedwabiście miękkie, doskonale nawilżone, gładkie i tak...idealne po prostu <3 Jest tylko jedna mała wada. Zapach to kwestia gustu, ale jak dla mnie ten Kallos po prostu WALI. Śmierdzi obleśnie, nie znoszę tego smrodu. Użyłam go jak na razie tylko dwa razy i nie użyję więcej solo, tylko mieszając, aby pozbyć się nieco zapachu, bo mnie odrzuca. Kiedy przyszłam do szkoły po użyciu, pytałam się koleżanek, czy ich zdaniem moje włosy też śmierdzą i wszystkie miały miny w stylu : Eeee... Szczerze ?? Więc ogółem polecam tego kallosa, ale jako dodatek do innych odżywek, bo działa cuda na falowanych, no ale to już trzeba lubić zapach oliwy i alg zmieszanych ze sobą.