Wybierz format pliku, który chcesz pobrać

Jak Stworzyć Trwały i Dobry Związek

Dodano: 2018-07-30

Wyświetleń: 295754

Czas trwania: 23:03

Podstawowe formaty

Dodatkowe formaty

Opis materiału Jak Stworzyć Trwały i Dobry Związek


                  Dzisiaj temat budowania trwałych związków. Opowiem o typowym podejściu do związków większości ludzi, o tym jak Twój sposób postrzegania związków, miłości, Twojego partnera i siebie na nie wpływa, o tym jak wygląda dobry związek i o co warto zadbać żeby stworzyć taką relację w swoim życiu. 

Masters Newsletter: 
http://eepurl.com/cQoljL 

Więcej na temat Coachingu: 
http://selfmastery.pl/coaching/ 

O mnie: 
http://selfmastery.pl/o-mnie/ 

Kontakt: 
http://selfmastery.pl/contact/ 

Spokojnego tygodnia:) 
Magda                

Komentarze


Michal G
Po tym filmie czuje się lepiej jestem na granicy rozstania i chyba zniosę to bez bólu ,albo jeszcze się coś wydarzy ciekawego . Dziękuję pięknie !!! To wielka ulga .
Karolina Kondracka
Ten film powinna obejrzeć chyba każda kobieta. Znakomicie wytłumaczone, prosto, jasno i do sedna:) dziękuję
Beata S.
Trochę smutne to wszystko, mam nic nie oczekiwać, partner też, to kiedy się spotkamy?
Darek Strzałek
Pięknie, merytorycznie, rzeczowo, jasno i konkretnie
ETA KOH
Super pomocny materiał , jednanie co mnie osobiście przeszkadzało to cały czas powtarzanie się w temacie .
adi m
Super film dzieki Magda musze jeszcze go zobaczyc pare razy to wiecej we mnie zostanie twoich dobrych rad...dziekuje
Sandra Sunrise
Pocałunek śmierci dla związku- Miazga ! <3Jestes niesamowita ! Najmądrzejszy kanał You Tube !
Antoine Halik
Dwie uwagi; po pierwsze; wystrzegajcie się wszyscy ludzi, którzy nie mają swoich pasji i zainteresowań (90% napotkanych w życiu osób). To oni właśnie mają niesłychaną tendencję do postrzegania związku tak jak to opisane w punkcie bodaj 5; że wszystko masz poświęcić dla związku. Łatwo takiej osobie tego wymagać, bo ona niczego nie poświęci - bo nie ma niczego co możnaby poświęcić. To Ty bedziesz ofiarą - bo od Ciebie się będzie wymagało żebyś się poświecił. No chyba że samemu jest się osobą bez zainteresowań - to wtedy może by i działało. Tylko współczuję życia bez pasji... I jeszcze jedno; praca TO NIE JEST PASJA. Praca to praca - może być ciekawa, interesująca itd - ale w momencie kiedy zaczyna to być sposób zarabiania pieniędzy na życie, to nie można tego juz określić jako pasja sensu stricte. I drugie; to wszystko o komunikacji to oczywiście prawda. Jest tylko jeden problem; jest duża grupa ludzi dla której tzw komunikacja, albo "rozmawianie w związku" itd - to jest sposób, metoda MANIPULOWANIA partnerem. Nie przemawia przeze mnie żaden seksizm, ale nie odkryję Ameryki jeśli zauważę, że kobiety zasadniczo mają znacznie lepiej rozwinięty w mózgu ten obszar, który jest odpowiedzialny za mówienie, a do tego ewolucyjnie są przystosowane do manipulowania mężczyznami - bo jako fizycznie słabsze - zawsze musiały być, bo to był sposób na osiągnięcie swoich celów. W efekcie dochodzi do takich sytuacji że mężczyzna mówi "za każdym razem gdy moja była mówiła 'porozmawiajmy' albo 'ustalmy coś' to mi przechodziły dreszcze, bo wiedziałem że gadaniem będzie probowala przeforsowac swoje stanowisko, nie uwzgledniajac mojego". Jest na to mnóstwo sposobów i to kobiety (tak - właśnie one!) są w tym wyjątkowo biegłe, a mężczyźni w swojej naiwności i braku umiejętności perswazyjno-dyskusyjno-oratorskich - są na to wyjątkowo podatni. Można np wywoływać poczucie wstydu u partnera, wchodzić mu na ambicję (Kowalski ma, potrafi, zrobił a ty...), można wywoływać w nim poczucie winy az do szantazowania płaczem włącznie (niektóre panie sa w tym wyjątkowo biegłe i potrafią rozpłakać się "na zawołanie"). Można sprowadzać każdą rozmowę do argumentów emocjonalnych, deprecjonujac logikę, można robić "z tata wariata" w ten sposób że po chwili dyskutant juz nie wie o czym sie rozmawia i/lub co jest źródłem konfliktu. Można wykorzystywać fizyczne/psychiczne zmęczenie partnera do cichego przepchniecia swoich postulatów i następnie "trzymania go za słowo" itd. Można też wreszcie karać lub nagradzać seksem lub atencją (lub jej brakiem) w ogóle. To wszystko to również jest PRZEMOC i - jak wspomniałem - jedna z płci jest szczególnie do takiego typu przemocy predystynowana. P.s. kto tam cały czas krzyczy w tle? 😅😅
floxanna
Świetny, choć jak dla mnie niezbyt odkrywczy wykład. Widzę jednak wokół siebie mnóstwo ludzi, którym może się przydać, bo wciąż wiele osób nie zdaje sobie spraw z tych oczywistości.Z jedną kwestią się nie zgodzę: z odwlekaniem zawierania związków, aż będzie się na 100% „na czysto” z samym sobą. Takie podejście wiele osób cierpiących na rozmaite zaburzenia psychiczne skazałoby na dożywotnią samotność. Zmieniłabym ten punkt na taki:Jeśli cierpisz na jakieś zaburzenia psychiczne, to nie ukrywaj tego przed potencjalnym partnerem. Oczekuj od niego wsparcia w leczeniu czy przetrwaniu trudnych chwil, ale oferuj w zamian wsparcie w tym, z czym to ty radzisz sobie dobrze. Oczekuj wsparcia, ale nie oczekuj, że związek cię cudownie uleczy z twoich problemów. Traktuj partnera jak partnera, z którym nawzajem coś sobie dajecie, a nie jak rodzica, który ma otoczyć cię opieką. No i przede wszystkim musisz sam o siebie bardzo dbać, leczyć się, korzystać z terapii i pracować nad sobą.I żeby nie było, że snuję jakieś wyssane z palca teorie: jestem obarczona chorobą afektywną dwubiegunową (pierwotnie zdiagnozowaną i przez ponad dekadę leczoną jako ciężka przewlekła depresja), ale mój związek w np. dziesiątym roku trwania był lepszy niż w pierwszym, a w dwudziestym jest lepszy, niż był w dziesiątym – i mam nadzieję, że trend będzie się utrzymywał ;)
jacek blaszkiewicz
Niesamowita jesteś.bratu ciebie lprzesle.jestem po przejsciach aby cię wysluchal